Deska do krojenia dębowa NATUR 45x30 cm
Tarta Mendiant jest inspirowana klasycznym, francuskim deserem. Jej kruche, maślane ciasto w połączeniu z karmelowo-miodowym nadzieniem doskonale sprawdzi się jako smaczne zakończenie spotkania. Jej przygotowanie nie jest szczególnie trudne, dlatego warto dać jej szanse, zwłaszcza jeśli przepadasz za orzechami. Do przygotowania deseru przyda Ci się specjalna forma do tarty. Przepis został stworzony we współpracy z Pracownią Smaku.
Co jest potrzebne na tartę mendiant?
Ciasto kruche
- 280 g mąki pszennej
- 140 g masła
- 1 jajko
- szczypta soli
- 2-3 łyżki zimnej wody
Nadzienie tarty
- 210 g masła
- 90 g miodu
- 80 ml śmietanki 30%
- 90 g cukru
- 180 g 0rzechów pekan
- 90 g orzechów laskowych
- 90 g migdałów
- 50 g mąki migdałowej
Dodatkowo
- 4 gałki lodów waniliowych
Podane składniki wystarczą na 4 porcje.
Jak zrobić tartę Mendiant?
Zacznij od zagniecenia ciasta kruchego z podanych składników. Masło powinno być twarde, prosto z lodówki. Warto je najpierw posiekać, a następnie dodać do niego mąkę, jajko, sól i wodę. Gdy stanie się jednolite owiń je folią i schładzaj przez 30 minut.
Piekarnik rozgrzej do 180°C. Ciasto rozwałkuj, wyłóż nim formę i podpiecz w piekarniku przez 15 minut.
W rondelku rozpuść masło, dodaj miód i cukier, a kiedy się połączą – śmietankę. Wsyp orzechy, migdały i mąkę migdałową. Całość dokładnie wymieszaj szpatułką lub trzepaczką. Masę wyłóż na podpieczonym spodzie i piecz przez kolejne 30-35 minut aż wierzch się skarmelizuje.
Tartę serwuj na ciepło z dodatkiem lodów waniliowych – lub innych ulubionych. Smacznego!
Jaka jest historia tarty Mendiant?
Francuskie słowo „mendiant” oznacza tyle, co „żebrak”. W XIX wieku we Francji popularność zdobyły czekoladowe krążki z bakaliami, które nazywane były „mendiants” i które symbolizowały cztery zakony żebracze. Każdy dodatek oznaczał inną organizację: rodzynki odnosiły się do dominikanów, orzechy włoskie lub laskowe do augustianów, suszone figi do franciszkanów, a migdały – karmelitów. Kolory bakalii nawiązywały do kolorów ich habitów. Był to elegancki deser, serwowany głównie w okresie Bożego Narodzenia.
W XX wieku zaczęto eksperymentować z formą, a ponieważ tarta jest znana we Francji od ok. XIV wieku z czasem czekoladowy deser zaczął przyjmować również formę tarty.
Dlaczego tartę warto podawać na ciepło?
Po wypieczeniu nadzienie tarty przypomina smakiem i konsystencją miękki karmel. Na ciepło jest lekko płynny, delikatnie ciągnący się i miękki. Po schłodzeniu twardnieje, staje się zbity i mniej aromatyczny. Ponadto tarta na ciepło wydaje się mniej słodka, ponieważ bardziej wyczuwalny jest tłuszcz oraz inne aromaty. Dlatego też tego typu deser najlepiej podawać na ciepło, zaraz po wypieczeniu, zwłaszcza że wtedy najlepiej komponuje się z zimnymi lodami.
Czy wiesz, że tarta jest starsza niż tort?
Już w średniowiecznej Europie, począwszy od XIII wieku, pieczono tzw. coffyn, czyli grubą skorupę z mąki i wody. Nie była ona słodka i wykorzystywano ją raczej jako „pojemnik” na farsz, którym mogło być mięso, ryby, warzywa czy owoce. To właśnie w tego rodzaju wypiekach można doszukiwać się początków francuskiej tarty. Około XVI wieku francuzi zaczęli dodawać do ciasta masło i tworzyć słodkie tarty owocowe.
Tort w dzisiejszym rozumieniu wymagał zaś nieco bardziej złożonej technologii. By uzyskać puszyste ciasto wymagana była dobrze zmielona mąka, dużo cukru, odpowiednia kontrola temperatury pieczenia, dostęp do masła i śmietany, a także umiejętność ubijania jaj. Dlatego też torty jako ciasta zaczęły powstawać dopiero około XVII wieku, kiedy rozwój technologii po prostu to umożliwił.
We współpracy z:
Pracownia Smaku w Katowicach
Autor przepisu: Julien Secher
Zdjęcia: Karol Fatyga Fotografia
Miejsce warsztatów: Pracownia Smaku Jolanty Kleser, ul. Kościuszki 12/oficyna 9 w Katowicach

